Jak praktykować medytację?

Ważne jest, by na potrzeby medytacji zazwyczaj siadać w tym samym miejscu, na macie, lub specjalnych „dywanach, kocach” do medytacji. Dobrze by było to miejsce w którym jest najciszej i spokojniej, a jednocześnie wygodnie i komfortowo. Należy przewietrzyć pomieszczenie, ale nie może być też zbyt zimno. Staraj się nie zapalać światła, raczej praktykować przy lampkach naturalnych na przykład solnych lub światełkach led, zapalonej świeczce lub kilku większych. Możesz siedzieć podczas medytacji na krześle z prostopadłym oparciem, jeżeli jeszcze Twoje ciało nie jest przygotowane do pozycji medytacyjnej, możesz usiąść z nogami prostymi i plecami prostymi opartymi o ścianę, zadbaj wtedy by było Ci ciepło w plecy, możesz usiąść w znanej Ci pozycji medytacyjnej czyli tak zwanej skrzyżnej ( o pozycjach medytacyjnych pojawi się osobny artykuł, czyli w jaki sposób siadać właściwie w pozycji medytacyjnej w „siadzie”). Pamiętaj by podczas medytacji kręgosłup był wyprostowany najbardziej jak jest to możliwe oraz głowa jest w tak zwanym centrum, czyli nie przechyla się na prawo czy lewo, nie jest przybliżona w stronę klatki piersiowej, ani zbyt mocno wychylona do tyłu, jest w środku – czyli w centrum ciała „patrzy na wprost”. Oczy i usta podczas medytacji są zawsze zamknięte, chyba, że instrukcja podaje inaczej. W zasadzie wszystkie „szkoły” medytacji są zgodne co do określonego siedzenia w pozycji medytacyjnej, ponieważ ta odpowiednia postawa pozwala na zharmonizowanie przepływu prawidłowego oddechu, zrównoważenie układu nerwowego i umysłu. 

Układ nerwowy kieruje funkcjonowaniem wszystkich pozostałych układów ciała. Składa się on z układów nerwowych: ośrodkowego i obwodowego, a ten ostatni dzieli się na układ przywspółczulny i współczulny, które regulują funkcje autonomiczne takie jak bicie serca,  czy wydzielanie soku żołądkowego. Główną częścią ośrodkowego układu nerwowego jest rdzeń kręgowy, stanowiący przedłużenie mózgu. Układ współczulny składa się głównie  z dwóch zwojów komórek nerwowych  biegnących po obydwu stronach rdzenia kręgowego.  Układ przywspółczulny składa się głównie z nerwu błędnego, który w pewnym odcinku biegnie wzdłuż rdzenia kręgowego. Dlatego pozycja kręgosłupa ma wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego. Utrzymywanie głowy, ramion, szyi, tułowia w jednej linii pozwala utrzymać właściwy przepływ energii, który kieruje pracą umysłu. 

Odpowiednia pozycja medytacyjna ma również związek z oddechem, pozwala ona na wykonywanie głębokich, delikatnych i pełnych wdechów i wydechów. Dlatego też już sama pozycja medytacyjna powoduje ogólne utrzymanie stanu spokojnego umysłu. 

Być może na początku  Cię zniechęci fakt, iż na praktykę medytacji trzeba znaleźć czas ponieważ by była efektywna, musi być regularna i systematyczna. Możliwe, że masz takie przekonanie, że nie możesz wstawać wcześniej, lub później kłaść się spać, ponieważ będziesz nie wyspany/a. Nic bardziej mylnego, dzięki całej hatha jodze, a w tym medytacji paradoksalnie po dłuższym czasie trwania praktyki, potrzebna jest mniejsza ilość snu, ponieważ cały układ nerwowy jest bardziej wyciszony, spokojny, a co za tym idzie witalny, w pewnym sensie odmłodzony, rześki nie przemęczony. 

Co więcej, dzięki medytacji też możesz rozwiązać wiele spraw i problemów dnia poprzedniego lub aktualnego, ponieważ większość myśli podczas medytacji opiera się o konflikty z dnia codziennego. Gdy rozwiążesz te konflikty podczas medytacji w związku z tym w nocy nie będziesz potrzebować tyle snu na „przepracowanie ich” poprzez marzenia senne, ciało zatem szybciej się wybudzi. Na przykład gdy do tej pory spałeś/aś 8 godzin, może się okazać, że poprzez to, że praktykujesz dajmy na to codziennie dwie godziny hatha jogę w tym medytację lub nidrę, to Twój sen najprawdopodobniej skróci się do 6-ściu godzin, pomijając oczywiście czynniki takie, jak wycieńczenie spowodowane dużą liczbą godzin pracy, chorobą albo „siedzeniem po nocach na iphonie 😉”. Każdy jest inny, po prostu sprawdzisz to na swoim indywidualnym doświadczeniu. 

Z czasem, gdy rzeczywiście świadomie chętnie i z determinacją podejmiesz się regularnej praktyki i zacznie się stawać w Twoim życiu ważniejsza, Twój rozkład dnia sam się do niej dostosuje, ocenisz swoje priorytety, sprawdzisz bilans zysków i strat oraz korzyści wypływających  z samej praktyki. Gdy naprawdę zagłębisz się bardziej w proces wewnętrznej praktyki zamiast poszukiwać zajęć i aktywności zakłócających Twój spokój i powodujących dezorientację i niepokój, zrezygnujesz z nich stopniowo, a w miejsce to wstawisz bardziej uwalniające, leczące i wyciszające praktyki jak między innymi medytacja. Trzymam kciuki!

Autor artykułu: Agnieszka Janczewska, nauczyciel jogi i medytacji